Z tego co może się zdarzyć w najbliższym czasie naszym kochanym paniom i panom nie sposób pozazdrościć. Szykuje się prawdziwy maraton:
w sobotę - Bielsko, w środę 1.02 - Muszyna, w sobotę 4.02 (wierzę w to) - półfinał PP, w niedzielę 5.02(wierzę w to) - finał PP w środę(?) 7.02 - Cannes, w piątek 10.02 - Toruń, 15.02 - niezwykle ważny mecz z Impelem i wreszcie 18.02 - nie mniej ważny z Dąbrową. To oznacza 8 meczów w 20 dni i w tym przejazdy do Bielska, Zielonej Góry, Wrocławia.
Uff - nie pamiętam takiej orki.
Chętnie bym się dowiedział, jak podchodzi do tego zarząd, sztab i same zawodniczki. Krótko mówiąc czy istnieje w tej nietypowej sytuacji jakaś strategia? Może jakiś szybki wywiadzik?
O walkę na trzech frontach, intensywny czas, meczowy maraton pytaliśmy Julkę Twardowską, Sylwię Pycię i Ewelinę Tobiasz. Można poznać ich zdanie w wywiadach zamieszczonych na stronie emoticon Z racji prośby o wywiad ze sztabem, zarządem. Przeprowadzimy takie rozmowy. Myślę, że po Pucharze Polski ;)
W poniedziałek 6 marca mecz w Muszynie a w środę 8 marca w Istambule - to się raczej skończyć dobrze nie może. Zresztą ciąg dalszy też maratoński i gdyby jeszcze jakimś cudem weszły do półfinału CEV to w świetle ligowych play-off będzie już nie maraton a jakiś horror.