Wyświetlanie 21 - 29 z 29 rezultatów.
z 2
Zdjęcia z meczu BKS Aluprof B-B vs Budowlani Łódź z 16.03.2013 przesłane zostały do redaktora naczelnego, czekam na publikację.
(nie miałem akredytacji, fotki z trybun).
Zdjęcia z 3-go ćwierćfinału, Budowlani Łódź vs BKS Aluprof B-B z 20.03.2013, przesłane zostały do redaktora naczelnego, czekam na publikację.
Faan zaprasza do dyskusji o naszej drużynie straconych szans. To zacznę od takiego cytatu: 'zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w pierwszej części sezonu naszym dużym problemem była skuteczność w ataku , w związku z czym podjęliśmy decyzję o zakontraktowaniu Paoli" - powiedział prezes 9 grudnia 2012r. Na dzień dzisiejszy w statystykach mamy najgorszą skuteczność ataku (33%) i najgorszą efektywność do spółki z AZS (25%). Ale co ciekawe , ta atakująca , która tak nam tę efektywność i skuteczność ataku zaniżała w pierwszej połowie sezonu, do dzisiaj z 10 rozegranymi meczami i zdobytymi 138 punktami, jest w klasyfikacji "punkty na set" - 4, w ilości zdobytych punktów - 36 , przed m.in. Mroczkowską, Podolec Kwiatkowską, Russeaux, Kasprzak, Polak itd. Co więcej w rankingu " blok na set" jest na 9 miejscu.
W statystykach drużyny , wskaźniki skuteczności i efektywności ataku ma Soraia takie same jak dzisiaj Magdalena i Kasia B. a o Paoli to szkoda wspominać. I jaki był prawdziwy sens tej zmiany kadrowej ?
Zapraszam też tych ,którzy uważają , że dla drużyny w obecnym składzie ,jest to maksimum możliwości[dużo takich głosów słyszałem].Chodziło mi szczególnie o ocenę dyspozycji naszych dziewczyn w meczach z Bielskiem.Dla mnie Ich forma była daleka od prezentowanej wcześniej.Co do Sorayi to głównym zarzutem była ilość błędów bezpośrednich.W jednym meczu[musiałbym poszukać w którym]zdobyła 11 punktów a miała 6 autów i 5 razy została zablokowana.W innym zdobyła 12 a straciła 11 i tych straconych około10 w meczu miała więcej.
Mecze z Bielskiem były podobne do tych w rundzie zasadniczej. Ilość kontuzji po pierwszych dwóch meczach rzeczywiście może wskazywać ,że zawodniczki zostały przemęczone, ale generalnie nie zmienia to problemów tego zespołu. Wskaźnik efektywności ataku pokazuje właśnie zależności między atakiem zepsutym i dobrym. Magdalena ma efektywność taką jaką miała Soraia. Generalni obie atakowały w siatkę lub w aut średnio w 10% wykonanych ataków i średnio 10% ich ataków zostało zablokowanych. Drużyna nie ma atakującej, do której można w ciemno zagrać , a rezerwowej nie ma wcale. Soraia psuła , ale punktów zdobywała proporcjonalnie więcej. Uważam ,że można było ją lepiej wykorzystać , ale przez zasadniczą zmianę na pozycji rozgrywającej. I to jest drugi problem tej drużyny - przereklamowana , olimpijska medalistka , ulubienica dziennikarzy, która musi grać jako pierwsza rozgrywająca. Pisałem już o tym po jakimś meczu , że momentami jej ruchliwość na boisku wywołuje chaos. Broni , asekuruje, gania w kierunku każdej zabłąkanej piłki i efekcie nie skupia się tak jak należy na dograniu. Dlatego wielokrotnie widzieliśmy w jej wykonaniu piłki dograne "w powietrze", nie wiadomo do kogo. Trzeci problem to brak ofensywnej przyjmującej. Zespół ma bardzo dobre wskaźniki przyjęcia , ale z efektywnością ataku przyjmujących jest tragicznie.
Sezon 2012/2013 to dla niemal całkowicie nowej drużyny czas poznawania się,zgrywania i prób.Przy stosunkowo niewielkim budżecie trudno pozwolić sobie na kilka gwiazd,które szybko podniosą poziom a to też bez gwarancji.Od początku sezonu raczej było wiadomo że realna szansa to 6,5,może 4 miejsce.Teraz dziewczyny obiecują walkę i dobrze.Troszkę apetytu nam narobiły bo kilka fajnych meczy widzieliśmy.Muszą walczyć do końca ale czs chyba też myśleć o tym kto przydałby się w zespole na przyszły sezon.Jeden vacat już jest,w sposób naturalny zmiany też będą.Wystarczy 2-3 nowe,dobrze dobrane,niekoniecznie zagraniczne.Naszemu zespołowi naprawdę niewiele potrzeba aby poprawić efektywność.Skuteczna,silna,wysoka,odważna i zdeterminowana skrzydłowa na atak i druga na przyjęcie.Nad tym zespołem warto popracować.Potrebna ewolucja nie rewolucja.
Sezon 2012/2013 to dla niemal całkowicie nowej drużyny czas poznawania się,zgrywania i prób.Przy stosunkowo niewielkim budżecie trudno pozwolić sobie na kilka gwiazd,które szybko podniosą poziom a to też bez gwarancji.Od początku sezonu raczej było wiadomo że realna szansa to 6,5,może 4 miejsce.Teraz dziewczyny obiecują walkę i dobrze.Troszkę apetytu nam narobiły bo kilka fajnych meczy widzieliśmy.Muszą walczyć do końca ale czs chyba też myśleć o tym kto przydałby się w zespole na przyszły sezon.Jeden vacat już jest,w sposób naturalny zmiany też będą.Wystarczy 2-3 nowe,dobrze dobrane,niekoniecznie zagraniczne.Naszemu zespołowi naprawdę niewiele potrzeba aby poprawić efektywność.Skuteczna,silna,wysoka,odważna i zdeterminowana skrzydłowa na atak i druga na przyjęcie.Nad tym zespołem warto popracować.Potrzebna ewolucja nie rewolucja.
Oczywiście. Jak ma się niski budżet ,to trzeba szukać zawodniczek w niższych ligach i wśród juniorek. Patrz: Łukasik, Czyżnielewska, Łyszkiewicz, itd. no i oczywiście Sikorska. A jak ma się w zespole klasową rozgrywającą, to nie frustruje się jej sprowadzając po raz drugi innej , niespecjalnie lepszej, ale za to zagranicznej , która robi za gwiazdę i dlatego musi grać. I zgadzam się, że potrzebna ewolucja , a nie rewolucja. 3/4 tego zespołu powinno zostać na następny sezon.
Cieszę się,że myślisz tak, jak ja.Pisałem poprzednio,że Marta drugi sezon stoi w kwadracie dlatego,że taka jest wizja drużyny[dla mnie ta wzja niekoniecznie jest wizją trenera].Co do kontuzji to nie po dwóch meczach a już do Bielska dziewczyny przyjechały w takim stanie a do tego Dorota w drugim meczu wyglądała dramatycznie.to był cień tej Doroty , którą znamy.Matafor wie,że chciałem powołać komisję śledczą ,bo ten kto Ją doprowadził do takiego stanu , powinien odpowiadać przed sądem.Co do gwiazd to nas nie stać i powinniśmy je kreować po przyjściu do naszej drużyny właśnie z zawodniczek młodych np. z 1 ligi lub z tych , które nie mogą się przebić w najsilniejszych klubach[ bo miejsca np.blokują zawodniczki zagraniczne.Wykreowaliśmy np.Karolinę K lub Kasię Z [obie serdecznie pozdrawiam , chociaż pewnie tego nie przeczytają].Właśnie w tamtym czasie były sukcesy , bo wtedy mieliśmy drużynę[nie 12 zawodniczek bo to prawie to samo , ale "prawie" robi różnicę].Drużyny nie zbuduje się z najemników ściągniętych na jeden sezon [ a znamy przypadki,że nawet nie na cały].Taki najemnik przychodzi tylko po to , żeby poszukać lepszego klubu.Drużynę można zbudować tylko z dziewczyn które przychodzą na kilka lat i wiążą przyszłość z naszym klubem.Z sezonu na sezon pozbywamy się dziewczyn , które były związane z klubem,ściągamy coraz więcej najemników i wyniki są coraz gorsze.Ostatnią z tej starej drużyny jest Marta[pięć sezonów] a nasi robią wszystko , żeby odeszła.Chciała już odejść po tamtym sezonie i boję się , że by ten nie był ostatnim u nas.
Wyświetlanie 21 - 29 z 29 rezultatów.
z 2