Wyświetlanie 1 - 20 z 43 rezultatów.
z 3
Faza zasadnicza sezonu powoli, powoli zbliża się do końca. Może wydaje się, że to trochę za wcześnie, ale analizując nawet z grubsza siatkę meczów można kilka rzeczy przewidzieć.
Przede wszystkim mamy sporą przewagę nad ostatnią, a może i nawet nad trzema ostatnimi drużynami w tabeli. Dzięki temu, mimo wyjątkowo niekorzystnego układu ostatnich meczów naszych zawodniczek, ale i biorąc pod uwagę to, co mogą zdobyć przeciwniczki - nie jest źle.
Oczywiście to typowania baardzo "na oko", ale wydaje się, że zarówno Białystok, Mielec jak i Piła mogą najwyżej zdobyć po ok. 9 punktów (wygrana 3 meczów). Co dałoby im ok. 17 do maksymalnie 20 punktów na koniec. Jako, że my mamy ich 15 łatwo wyliczyć, że musimy wygrać 2 mecze z wynikiem 3-punktowym, żeby utrzymać obecną pozycję. I chodzi raczej o 2 najbliższe mecze, bo później będzie ciężko - na koniec rozgrywek czekają nas spotkania z czołową czwórką ligi.

Naturalnie wszystkie te przewidywania mogą wywinąć fikołka, bo np. Piła wygra z Bielskiem albo Białystok z Muszyną i po wyliczeniach, niemniej... może nie będzie źle. A na pewno nie tak źle jak było rok temu.

Teraz tylko módlmy się (kto wierzący) żebyśmy mieli co oglądać w przyszłym roku...
6 miejsce raczej da się utrzymać ale celem było 4 lub nawet 3.Realnym jest również 5 co byłoby postępem w stos do ubiegłego sezonu.Ale myśląc optymistycznie :Anita tak na dobrą sprawę jeszcze sobie nie pograła,Kasia Bryda chyba pilnie ćwiczy przyjęcie i zrobiła jakieś postępy,jest Mikołajewska która nie tylko dobrze serwuje ale ciągle przecież trenuje.Ławka rezerwowych,może na tle Muszyny czy Atomu ni za mocna ale jest.W zeszłym sezonie była niemal pusta.Dziewczyny coraz lepiej zgrane,skupione tylko na naszej Lidze.Asia Mirek po dwóch trochę słabszych sezonach gra nieżle. Helen ma wsparcie na skrzydłach i w środku.Matea chce grać i coraz lepiej przyjmuje,z Kasią Ciesielską także cenne w asekuracji i przy parkiecie,Marta ma do kogo wystawiać.Ana potrafi b.wiele i ma 187.A więc trochę szczęścia,więcej uwagi i determinacji całego zespołu.Przeciwnik też nie zawsze ma dobry dzień.No i oczywiście przydałby się sponsor-dodatkowa motywacja.Wierzę w nasze dziewczyny,stać je na wiele.
3. czy 4. miejsce, to bez znaczenia. Play off i tak rozegramy z Bielskiem lub Dąbrową. Uważałem cały czas, że lepiej zostać na 6. miejscu i zagrać z DG, bo z Bielskiem (mimo że jest pozycje niżej) szans nie mamy. Jednak po wczorajszym meczu Muszynianki widać, że nie ma lepszej lub gorszej opcji. Obydwa zespoły są bardzo silne. MKS pogonił mistrzynie Polski(dość niespodziewanie) zagrywką, co nie wróży dobrze dla naszej słabo przyjmującej drużyny.
Myślę ,że piąte miejsce jest poza zasięgiem. Pałac ma dwa łatwe mecze ,a Budowlane tylko jeden. " Wielkiej Czwórce " odbierzemy może jakiś jeden punkcik, ale Pałac tez na to stać. Gwardia ma podobny układ meczów jak nasza drużyna i pewnie nas nie wyprzedzi bo jest zdecydowanie słabszą drużyną. Na co stać zawodniczki Budowlanych już mniej więcej wiemy. Teraz pytanie brzmi: na co stać trenera ? Pod względem fizycznym drużynę przygotował świetnie i to widać. Ale czy znajdzie sposób na wygrywanie w play offach z drużynami czołówki ? Fajnie jest oglądać trenera podczas meczu, jednak parę razy miałem wątpliwości co do dokonywanych zmian.
Po meczu w Białymstoku okazuje się, że nawet ja z minimalistycznym podejściem byłem zbyt dużym optymistą. Wiem, że koledzy chcieli dobrze, i te przewidywania o miejscach 5., 4. a nawet 3. wypływały z gorącego kibicowskiego serca, ale ja jakoś nie mogę przestać być sceptykiem i stąd przede wszystkim myślę o utrzymaniu w ekstraklasie, a nie o sukcesach.

Bo przy obecnych kłopotach finansowych klubu spadek o klasę niżej może oznaczać koniec zawodowej siatkówki na wysokim poziomie w Łodzi. Bez kasy (i klasowych zawodniczek) przejście przez tak silne finansowo firmy jak Goślina czy Legionowo może się nie udać, a wtedy zacznie się równia pochyła. Juniorki, weteranki itd. Oczywiście kraczę świadomie, ale ktoś musi.

Na szczęście utrzymanie w lidze nawet po tej niespodziewanej porażce wydaje się być pewne, z trudnością mogę dostrzec potencjalne liczne zdobycze punktowe trzech ostatnich drużyn (bo jakieś na pewno będą). Z kolei jeśli i Wrocław i Bydgoszcz będą przed nami (na co się zapowiada), oznacza to tylko start do play-offów z 7. miejsca. Ale nie jestem pewien czy start z 6. a nawet 5. miejsca dawał by dużo większe szanse. Nasze spotkania np. z Dąbrową czy Bielskiem nie były przecież lepsze niż z Sopotem.

Na koniec powtarzam, bądźmy dobrej nadziei co do występów w przyszłym roku. Módlmy się o sponsorów i może... liderkę zespołu z prawdziwego zdarzenia? I oczywiście idziemy kibicować drużynie do końca!
Drodzy Kibice ! KLUB KIBICA Potrzebuje Waszej Pomocy na meczu z Muszyną i nie tylko ! Kibice Którzy By Chcieli Nam Pomóc w Dopingu Naszym Siatkarkom Niech Podejdą na nasz Sektor i do nas do łączą ! BARDZO PROSIMY WAS O POMOC !
Włoski trener,reprezentantki Polski,obiecujące transfery,wypożyczona dobra zawodniczka,powroty,także do zdrowia-wszystko to rozbudziło nasze nadzieje.Poprawił się nieco poziom gry ale także w całej lidze.Efekt?Dalej oscylowanie wokół miejsc w dolnej części tabeli.Jest niezły potencjał -ciągle chyba brak pełnego porozumienia z trenerem i zcementowania całego zespołu w sensie mentalnym.Falowanie,brak stabilizacji elementów gry.Jak poprawia się serwis to słabnie blok.poprawia się atak-słabnie obrona,dobre przyjęcie i serwis-kuleje środek lub atak.Wiele błędów własnych.Jedna zawodniczka,choćby najlepsza nie uciągnie całej gry.Rozgrywająca nie ma "odejścia"do drugiego czy trzeciego aktualnego pewniaka.Dobrego ułożenia brakuje w głowach.Ile meczy można przegrać"na własne życzenie" ?To takie moje żale.Generalnie jestem optymistą.Trochę jednak trudno i smutno patrzeć jak nasze ulubienice przegrywają sety do 17 czy 13 .Ciągle jednak wierzę że może właśnie z tymi z pierwszej czwórki coś się ugra.One też mają swoje kłopoty i słabości.A Budowlane może dobre dni?
No to jak to jest z ta kompletnością zespołu, o której możemy przeczytać w artykule "Kolacja z mistrzem" .? Bo mnie wydaje się ,że mamy tylko jedną bardzo dobrą przyjmującą i dwie bardzo dobre rozgrywające. Helena zdobyła 23% urobku punktowego całej drużyny. Rozgrywające natomiast razem mają wpływ na niezły procent efektywności ataku 39% , indywidualnie mają bardzo wysoki procent efektywności zagrywki : Marta 4% , Ana 5% i razem zdobyły aż 77 punktów czyli 9 % zdobyczy punktowej zespołu. Marta 25 , Ana 52 punkty.. Porównałem te osiągnięcia z 5 innymi zespołami. Tam na ogół punktuje jedna rozgrywająca.
Muszyna : efektywność ataku 42%, efekt. zagrywki -Radecka 3% , Rabka 0% , punkty 43 + 8 = 51 , 6% urobku zespołu
Aluprof : 40% , Wołosz 3%, Lichtman 3%, 55+3= 58, 6%
Pałac : 39% , Mazurek 5% . 64, 7%
Gwardia : 34% , Haładyn 3% , Matyjaszek 2%, 21+8=30, 4%
PTPS : 38%, Kaczmar 0%, Kajzer,9%, 40+1=41, 6%
I moim zdaniem tylko na tej pozycji mamy "kompletną " obsadę.
Wydaje się,że mamy mocny skład środkowych. Środkowe muszą blokować i zdobywać punkty atakiem. Nasze środkowe grają równo. Luana -74 pkt., Dominika -73, Katarzyna -74, razem 221 na 870 , czyli 25 % zdobyczy punktowej zespolu, stosunek punktow straconych do zdobytych blokiem przez wszystkie środkowe- 10/70. Inne zespoly
Muszyna -261/862, 30%, 5/89
Aluprof - 338/995, 34%,9/109
Palac - 241/886, 27%, 8/60
Gwardia - 236/789, 29%, 5/84
PTPS - 273/794, 34%,30/84
Punktuje na ogół jedna środkowa, ale za to jak- Efimienko 135, Brown 161, Ziemcowa 133, Crimes 180, Bednarek 173.
Czy problemem naszej drużyny nie jest brak zdecydowania się trenera na jedną wiodącą atakującą, rozgrywającą oraz 2 środkowe?
Z tych danych, które zaprezentowałeś wynika, że faktycznie mamy równe sobie środkowe, czyli równo żadna się nie wybija do góry niestety, ale i również wynika że w zdobyczach punktowych przez środkowe jesteśmy w tyle za wszystkimi zaprezentowanymi w powyższym poście drużynami emoticon. Jeśli chodzi o dane dotyczące efektywności ataku, to niestety zamiast efektywności podałeś dane z skuteczności ataku z statystyk PLK. Efektywność i skuteczność ataku to dwa różne wskaźniki. Pozdrawiam
Głównym powodem naszych porażek nie jest słaba skuteczność środkowych czy mała ilość bloków, ale ilość obron i wyprowadzonych dzięki nim kontr, jednak tego nie ma w statystykach.
Stal czy Gwardia żeby zdobyć 20ptk w kontrze muszą obronić z 40 piłek. U nas 20ptk w kontrze to jakieś 30 obron/wybloków/asekuracji. A mimo to często przegrywamy w punktach zdobytych z kontr.
Mój błąd . Miała być skuteczność. A jeszcze bardziej właściwy do takich rozważań , według specjalistów , jest taktyczny wskaźnik ataku, uwzględniający , cyt: " udział ilościowy siatkarzy grających na wybranej pozycji". Ale to już za dużo obliczeń jak na nasze potrzeby.
No a jakie wrażenia po meczu z Muszyną ? Poprawcie mnie jeśli źle zapamiętałem - pierwszy punkt zdobyty przez łódzką atakującą to punkt na 19 : 16 dla Budowlanych , w.... 2 secie !!
( Anita).
Mirek w 1. secie zdobyła 1 ptk w ataku po skosie.
Nie rozumiem jak to się dzieje, że raz na jakiś czas zawodniczki klasy Debby czy Joasi potrafią skończyć 1 piłke na 15...
No faktycznie , Stam też dzisiaj "szalała" na boisku. A nasze atakujące 4 punkty na 34 próby. No i to jest w zasadzie odpowiedź na temat " kompletnośći zespołu"
Z tym pierwszym punktem atakującej, możesz niestety mieć racje emoticon Bo obie nasze atakujące zdobyły po 2 pkt... Asia na 19 prób, Anita na 15. Niestety Muszyna, kompletnie unieszkodliwiła nasz atak, mnóstwo podbić (z czego 40 zamieniły na punkt), wybloków asekuracji, bloków (choć tu im dorównaliśmy emoticon po 14 w bloku), jedynie Helena punktowała, choć wszyscy i tak wiemy z jaką skutecznością (28% dokładnie). Muszę jednak przyznać, że momentami przyjęcie pozytywnie mnie zaskakiwało, zwłaszcza Helena i Matea emoticon, niestety nie przełożyło się to na atak. Podczas meczu miałem wrażenie, że za mało pierwszego tempa było, choć już na spokojnie w statystykach widać, ze wcale nie az tak mało było prób bo 18 i 16, za to dużo nieskończonych... W przyjęciu i serwie byliśmy lepsi, ale to nie wystarczyło na Muszynę, aczkolwiek Dominika Golec mogla by jeszcze bardziej ograniczyć błędy serwisowe... Był to mój pierwszy mecz w tym sezonie na żywo, miło było poczuć znów meczową atmosferę. Mam nadzieje teraz jeździć częściej ;)
Co do końcówki sezony mam trzy uwagi, choć nie wszystko dotyczy bezpośrednio samej końcówki. Byłem na wczorajszym meczu i co mnie zaskoczyło - pierwszy set i pięć byłych i obecnych reprezentantek Polski w kwadracie dla rezerwowych, cztery z Muszyny Gajgał, Kaczor, Radecka, Zenik i u nas Kwiatkowska. Co prawda z tej piątki tylko Gajgał nie weszła na parkiet ale to świadczy o polskiej siatkówce kobiet. Ciekaw jestem co na to trener Świderek i skąd będzie brał materiał przed nowymi nominacjami na turniej w maju.Druga sprawa to właśnie ta końcówka, szkoda że dziewczyny przegrały w Białymstoku wówczas byłby tylko problem z kim w play-offach a tak to jeszcze nic nie wiadomo. Mecz z Muszyną był pierwszym z serii meczy z wielką czwórką bo teraz Atom, Bielsko i Dąbrowa i na dobrą sprawę punktów może nie być ale sądze że Stal już pewna 10 m-ca a AZS dwa mecze ma może do wygrania ale ostatni z Muszyną raczej nie bo walka o 1 m-ce będzie do ostatniego meczu. No i trzecia sprawa to sprawa sponsora. Wiemy że najlepszymi sponsorami w Polsce jest energetyka: Bełchatów u mężczyzn i Atom i Dąbrowa u kobiet. Chociaż ostatnio dziewczyny z Sopotu się napromieniowały i nie wiadomo do końca jak to się z tymi finansami w Atomie zakończy . W Łodzi mamy firmę DALKIA właścicielem czy współwłaścicielem czterech łódzkich elektrociepłowni. Sądzę że przy udziale dwóch zagorzałych kibiców Budowlanych w osobach Prezydent Łodzi p. Hanny Zdanowskiej i najbardziej oddaną klubowi byłą zawodniczkę i trenerkę a teraz Poseł RP p. Małgorzatę Niemczyk przy sprzyjających okolicznościach można byłoby pozyskać pożądnego i strategicznego sponsora. Z kibicowskim pozdrowieniem HEY ŁÓDŹ Irek
Dalkia od dawna wspiera Budowlanych, tyle że rugbystów, choć oczywiście super byłoby, gdyby wspierała obie sekcje. Myślę, że władze klubu cały czas intensywnie szukają tytularnego sponsora ;-)
Zenik grała , chodziło ci pewnie o Djurisić. Też reprezentantka swojego kraju. A co do tematu " sponsorzy" to polecam ci przeczytanie starego wątku na forum "sezon zasadniczy 2011 na tle sezonu 2011 w wykonaniu Organiki" .Była to bardzo ciekawa i pouczająca ( przynajmniej dla mnie) dyskusja. Z udziałem Kasi, którą pozdrawiam.
irek48 Kaczor, Radecka i Zenik grają regularnie. Trener Muszyny chciał po prostu dać odpocząć Asi i Milenie w spotkaniu z Nami, bo w tygodniu grały w LM z Dynamem Moskwa. Mecz tak się potoczył, że ostatecznie musiał wpuścić je na boisko.
Odnośnie Dalki, to nie tak dawno jej logo można było znaleźć w zakładce ze sponsorami, ale zniknęło.
Jeszcze jedna taka drobnostka. Po meczu z Muszyną pan wodzirej, który bywa niedoinformowany zakomunikował publiczności, że następny mecz u siebie gramy z Bielskiem 4 lutego. Na stronie również jest wzmianka o tym najbliższym spotkaniu w Pałacu Sportu. Jednocześnie strona wspomina o turnieju finałowym Pucharu Polski, a próżno szukać informacji na temat daty rywalizacji z bielszczankami w Łodzi 24 stycznia w ramach 1/4 finału tychże rozgrywek. Bądź co bądź to jest środek tygodnia, a wprowadzanie kibiców w błąd choćby przypadkowe nie zagwarantuje wysokiej frekwencji i lepszej atmosfery.
Wyświetlanie 1 - 20 z 43 rezultatów.
z 3