Wyświetlanie 1 - 20 z 66 rezultatów.
z 4
Zakładam nowy wątek bo "Czy Organika spadnie z Plusligi" się wyczerpał o 15.27, a ludziska dalej w tamtym wątku nie wiedzieć czemu piszą.
Szkoda tego punktu straconego w Rumi. Wprawdzie wygranie trzech meczów z Sopotem byłoby tak samo mało prawdopodobne jak będzie z Muszyną, jednak wydaje mi się, że szanse byłyby jednak odrobinę większe.

A tak mamy na początek dwa mecze w Muszynie, a później trzeci w Łodzi. I na tym prawdopodobnie się zakończy.
W kolejnej rundzie (o prawo gry o miejsca 5-6) zagramy prawdopodobnie z Bydgoszczą. I to jest bardzo dobra wiadomość, tutaj nie powinno być większych problemów, ta drużyna wyjątkowo „leży” naszym dziewczynom.
O miejsce 5 zagramy ze zwycięzcą meczu (prawdopodobnie) Wrocław-Mielec. Z Wrocławiem nie będzie większych problemów, jeśli jednak Stal wygra z Gwardią, możemy się pożegnać z 5 miejscem.
Generalnie jest bardzo duża szansa, że Prezes Chudzik będzie mógł zameldować udziałowcom spółki wykonanie zadania. Nie zmieni to jednak faktu, ze sezon będzie nieudany, była przecież mowa o medalu dla Łodzi (chyba, że nasza drużyna postara się o mega niespodziankę i wyeliminuje Muszynę)
Muszyna chwilami gra naprawdę słabo, czego niestety(dla nas) nie widać po jej wynikach.
Trzeba przyznać, że nasze środkowe są bardzo dobre i mają szanse wyeliminować obieg Gajgał i krótką Kaszy.
Tą pierwszą blokować po przekątnej, a do drugiej skoczyć w tępo.
Brakuje nam 1 przyjmującej, bo jak ostatnio można zauważyć, Joasia Mirek nie jest w szczytowej formie.
Nie orientuje się, jaka dokładnie jest sytuacja z Kasią i jej kolanem, ale opcja podwójnej zmiany byłaby przydatna.
Kasia C. ostatnio gra dość poprawnie, tak jak Kosa.

Mineralne to też ludzie i mogą mieć słabsze dni. Dobrą opcją bd celowanie w Dżagiełło, wprowadza ona mentalny spokój w drużynie, więc jej brak może na chwile przynajmniej zaburzyć rytm w drużynie.
Myślę, że Kinga może sprawiać problem, no i Kaczorowska w zależności od dyspozycji.
Całkowicie się z tobą zgadzam. Dobra taktyka i rozpracowanie zespołu dają sukces. Najlepsza drużyna popełnia błędy gdy się ją przyciśnie. A Muszyna chociaż gra u siebie to pod presją. Nasze dziewczęta nie mają nic do stracenia więc zagrają na luzie. Tylko się trzeba do tego przyłożyć. Nie po raz pierwszy pycha zostanie ukarana. Pozdrawiam.
Terminarz runda I
16.04.2011 Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - Organika Budowlani Łódź
17.04.2011 Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - Organika Budowlani Łódź
30.04.2011 Organika Budowlani Łódź - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna
A kiedy następny termin? Trzech meczów pod rząd Organika może nie wygrać.
czero:
A kiedy następny termin? Trzech meczów pod rząd Organika może nie wygrać.


Widzę, że jesteś człowiekiem małej wiary emoticon



Trener Serwiński też nie wierzy, że Organika wygra w trzech meczach:


W 1/4 finału do awansu potrzebne są trzy zwycięstwa. Dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane w Muszynie. Trener Serwiński nie wyznacza celu zawodniczkom, by zakończyły rywalizację w trzech spotkaniach. - Jedziemy do Łodzi i rezerwujemy nocleg na ewentualne czwarte spotkanie. Zawsze tak robimy, bo zbytnia pewność siebie zgubiła już niejedną drużynę - zauważa Serwiński. - Zresztą nierozważnie byłoby wywierać presję na dziewczynach, by musiały wygrać w trzech meczach.
Nie mam nic przeciwko żebyśmy byli uczynni i oszczędzili Muszynie kosztów wygrywając w 3 meczach emoticon
Czytaliście w dzisiejszej GW wypowiedzi Niemczyka, Dacewicza i Matlaka na temat szans Organiki w meczach z Muszyną i play-offach? Tragedia!
Może z innej beczki.
Siatkarki Jedynki Aleksandrów w przyszłym sezonie wystąpią w I lidze kobiet.
Gratulacje
Gratulacje!!! W tym sezonie jakoś się nie udało, ale w przyszłym chętnie się wybiorę wesprzeć Jedynkę ;)
Po meczu z Muszyną...ciepłe pożegnanie, podejście dziewczyn do kibiców na trybunach, przybijanie z nimi "piątek" i na koniec brawa od kibiców. Sądzę że to było miłe zarówno dla dziewczyn jak i kibiców.
Świetny mecz Luanki (ulubienicy mojej rodziny) . Odniosłem wrażenie że gdy grała Karla było mniej chaosu na boisku. Pozytywy dla: Kosy - coraz bardziej ostrej, obu Kaś i Julii
Z optymizmem czekam na następne wygrane! mecze w rozgrywkach
Za nami I runda Play-off. Wyniki zgodne z oczekiwaniami, o medale zagrają pierwsze cztery zespoły Najgorzej wypadła oczywiście Organika (3 x 0:3) potwierdzając, że ósme miejsce po rundzie zasadniczej nie jest dziełem przypadku (chociaż wg mnie Białystok z przekroju całego sezonu bardziej zasłużył na ósemkę niż Organika).

Indywidualnie na wyróżnienie zasługują: Julka, Luana i Kasia Ciesielska. Im jednym chciało się chcieć. To zresztą jedyny pożytek z tych meczów, wiemy już komu zależy na grze w Łodzi w przyszłym sezonie. Jestem ciekaw czy po piątkowym meczu jest jeszcze ktoś (poza Prezesem) kto uważa, że transfer Joanny Mirek nie jest największym niewypałem w tym sezonie, nie tylko w Organice, ale w całej lidze ? Wydaje się też, ze po tych meczach wiemy już, że koncepcja (o ile takowa była), aby w przyszłym sezonie pierwszym trenerem był Maciej Kosmol nie jest słuszna i przed właścicielami drużyny kolejny duży problem – znalezienie dobrego szkoleniowca, co niestety będzie bardzo trudne.

Pani Trener (i Pan Prezes) wielokrotnie podkreślali przed meczami z Muszynianką, ile to razy większy budżet ma drużyna z Muszyny. Zgadzam się, ze można tym tłumaczyć mniejsze umiejętności sportowe poszczególnych zawodniczek. Ale czy można niższym budżetem tłumaczyć także mniejsze ambicje, zaangażowanie, wole walki, a przede wszystkim mniejszy szacunek dla kibiców, sponsorów i samych siebie ? Teraz już znamy odpowiedz, w przypadku zespołu Organiki jest ona niestety twierdząca. Czy podobnie jest w przypadku innych drużyn ? Mielec, który ma 5x mniejszy budżet od Trefla, był bliski wygrania meczu w Sopocie, Bydgoszcz, która straciła w trakcie sezonu sponsora, i nie było pewne czy dokończy rozgrywki, wygrała jeden mecz i była bardzo blisko wygrania drugiego, Wrocław (2x mniejszy budżet od DG) wygrał jeden mecz. Czyli jednak można ? Czyli to nie pieniądze grają na boisku ?

Przed nami mecze z Bydgoszczą (do dwóch wygranych). Pierwszy w domu, dwa kolejne na wyjeździe. Wygrana oznacza prawo gry o miejsca 5-6 z Mielcem lub Wrocławiem, przegrana ósme miejsce i koniec sezonu dla naszej drużyny. Osobiście będę w tych meczach kibicował…Bydgoszczy. Dlaczego ? Dlatego, że w przypadku wygranej, władze klubu ogłoszą wykonanie planu, a nawet odtrąbią wielki sukces (śpiewka będzie taka: mimo wielu kontuzji i innych przeciwności losu, udało nam się wywalczyć wysokie 5-6 miejsce) co będzie stanowiło alibi dla nie dokonywania dużych roszad w składzie, a wg mnie tylko radykalne zmiany personalne (a takie nastąpią tylko w przypadku zajęcia ósmego miejsca na koniec rozgrywek) dają nadzieje, ze nasza drużyna spokojnie utrzyma się w przyszłym sezonie w lidze. Przykłady Mielca, Bydgoszczy czy Wrocławia pokazują, ze nawet za mniejsze pieniądze, od tych którymi dysponuje Organika, można zbudować drużynę, która w każdym meczu będzie walczyła i za występy której nie trzeba będzie się wstydzić.
Pawle, podsumowujesz cały sezon , czy I rundę play-off ? Dlaczego po meczach z Muszynianką na wyróżnienie zasługuje Luana ? W pierwszych 2 grała niewiele, w całym trójmeczu zdecydowanie większy wkład punktowy miała Mirek. Piszesz ,że to najgorszy transfer w Organice, a jest to jednak czwarta w kolejności zawodniczka drużyny, biorąc pod uwagę dorobek punktowy. Fakt ,że przez cały sezon grała na niskiej skuteczności i efektywności ataku, ale cała drużyna grała źle i w przekroju sezonu to Kasia C. jest jedną z ostatnich, które zasługują na wyróżnienie. A jeśli chodzi o transfery w LSK to porównaj dokonania Mirek z dokonaniami Debbie Stam lub Matei Ikić. Też nie mają specjalnie czym się pochwalić.
Porównujesz Debbie Stam- Pilon do Joanny Mirek, no prosze Cie, Ty pijany byles jak to pisałes?
Debbie to jedna z najlepszych siatkarek plusligi,a nasza kapitan ogony
Podsumowanie dotyczy I rundy play-off. Oczywiście jest to sztuka dla sztuki, nasza drużyna przegrała 0:9 w koszmarnym stylu, a cały zespól zagrał bardzo słabo, więc trudno kogoś wyróżnić. Swoją opinie wyraziłem głównie w oparciu o trzeci mecz, który widziałem na żywo, w którym Luana zanotowała 92% w ataku (sic!), a Joasia 18% (sic!) Julka z kolei miała 6 bloków, a Kasia C. 73%(47%) w przyjęciu. Dla mnie 18% skuteczność w ataku, w meczu fazy paly-off, zawodniczki tej klasy (i uposażenia) co Mirek, jest absolutnie nie akceptowalna. Poza tym moja _subiektywna_ opina po tych meczach jest taka, że tylko wymienionym zawodniczkom zależało na wyniku.

Co do najgorszego transferu w LSK, to w moim prywatnym rankingu do tego zaszczytnego tytułu kandydują 3 (a właściwie 4) zawodniczki: Mirek, Rinieri, Stam i Fateeva. Rinieri pokazała wielką klasę (znać mistrza), gdy zorientowała się, że nie jest w stanie spełnić pokładanych w niej ogromnych nadziei, sama zaproponowała klubowi rozwiązanie kontraktu (oficjalnie problemy zdrowotne) Co ciekawe, po powrocie do Włoch podobno spisuje się całkiem dobrze w Serie A. Stam przyszła z kontuzją (czego podobno Muszyna była w pełni świadoma) a w trakcie sezonu nabawiła się kolejnej. Niemniej w przerwach między kontuzjami pokazywała bardzo dobrą grę, między innymi fantastyczny mecz przeciwko naszej drużynie w sezonie zasadniczym w Muszynie. Transfer Fateeva’ej z kolei, to dla mnie potwierdzenie „wysokich” kompetencji Napoleona. Okazuje się, że w klubie siatkarskim finansowanym przez państwową firmę, każdy może być prezesem i menedżerem. Trzeba jednak przyznać, ze ostatnie mecze w jej wykonaniu są już trochę lepsze.

Na temat Mirek napisano już chyba wszystko, poza jednym meczem (z Sopotem) prawdziwy dramat. Osobiście mam też (a może przede wszystkim) zastrzeżenia do jej zaangażowania. Wg mnie, nie sprawdza się też w roli kapitana drużyny. W Rzeszowie właśnie pożegnano (bez żalu) mistrza olimpijskiego i mistrza europy. Jak widać wszyscy popełniają błędy transferowe, czym innym jednak jest popełnić błąd, a czym innym w nim trwać. Dlatego mam nadzieje, że ten błąd zostanie wkrótce naprawiony.

Warto też zwrócić uwagę na to, że wbrew temu co głoszą siatkarscy eksperci, stabilizacja składu nie jest istotnym czynnikiem w odniesieniu sukcesu. Wystarczy spojrzeć na tabele po sezonie zasadniczym. Muszyna (wymienione przed sezonem 2/3 składu), Sopot (praktycznie cały nowy skład), DG (połowa składu wymieniona) Z kolei drużyny które dokonały najmniejszych roszad w składzie przed sezonem (Organika i Bielsko) zanotowały największy regres, zarówno pod względem miejsca w tabeli jak i jakości gry.
Tak, porównuję i to zupełnie na trzeźwo, zapewniam. Czy 172 punkty zdobyte przez słabą Mirek dla jeszcze słabszej Organiki ,na 1339, co daje wynik 12,8% udziału w zdobyczy punktowej całej drużyny, przy 186 punktach holenderskiej gwiazdy zdobytych dla superteamu z Muszyny, na 1536, co daje 12,1%, to wynik porównywalny czy nie ? Tak wiem , skuteczność i efektywność przyjęcia i ataku itd. No ładnie grała i co z tego, Mirek brzydko , napsuła dziesiątki piłek a punktów zdobyła niewiele mniej. Okazuje się ,że Paweł też ma ją (Stam) na swojej krótkiej liście. A faktycznie - anty-transfer roku to Simona Rinieri.
No, ochłonąłeś trochę, bo poprzednie Twoje posty były bardzo emocjonalne - poczucie straconego czasu, rewolucja w składzie, bardziej zasłużony Białystok i wreszcie kibicowanie Bydgoszczy. To tylko sport, po tym jak drużyna zapewniła sobie byt w LSK, oglądam mecze na większym luzie. Wiadomo ,że w tym składzie, a właściwie ze względu na liczebność - "składziku", rewelacji nie będzie , choć po pierwszym meczu z Bydgoszczą , piąte miejsce się na chwilę się przybliżyło.
O pozycji w tabeli jednak decydują punkty, a regulamin rozgrywek tak napisano ,że przy odrobinie szczęścia można zdobyć mistrzostwo także z 8 miejsca po rundzie zasadniczej. Co do składu to ja jednak jestem za jego stabilizacją. Pewnie , można zakupić gwiazdy, profesjonalistki wysokiej klasy, których zgranie nie zajmie dużo czasu, ale gdy dysponuje się średniej klasy zawodniczkami to lepiej trzon zespołu, 6-7 zawodniczek, zatrzymać. Tak robi Mielec , Wrocław. Co do naszych siatkarek , po takim sezonie i tylu kontuzjach , to pewnie kolejek do ich przejęcia nie będzie. Ułatwia to klubowi negocjacje płacowe. I ponadto te siatkarki pokazywały już, że grać potrafią, a taki pechowy sezon jak ten nie powinien powtórzyć się 2 razy po rząd. Widziałbym jednak wzmocnienia w postaci wartościowej atakującej i przyjmującej oraz przynajmniej dwu młodych, obiecujących zawodniczek. I oczywiście wraca Marta Wójcik. Wszystko w rękach Prezesa i sponsorów. I radziłbym jednak zwrócić uwagę na przygotowanie fizyczne zawodniczek.
Sądze, że cichą bohaterką play-off jest...Karla.
W fazie zasadniczej odnosiłem wrażenie niechęci gry z Karlą, jakby zawodniczki założyły "spółdzielnie" przeciwka Karki (żądania idealnych piłek, a jak nie była taka to ostentacyjne jej przebijanie ) i następowała nieefektywna gra z Martą. Z czasem (z musu) Karla grała coraz więcej i efekty gry przyszły - walka o 5 miejsce.
Jesli je zdobedziemy będzie to skutek działania dwóch czynników:
1. "noza na gardle" i lepszej grze zawodniczek przed transferami, by jak najlepiej sie sprzedać (sądzę, że w Organice bedzie tsunami, zostanie ok. 30% obecnego składu)
2. i własnie grze Karli


KARLA JESTEŚ WIELKA
DaJers
Wyświetlanie 1 - 20 z 66 rezultatów.
z 4