Artykuł

Ana Cleger: Chcę osiągnąć z zespołem jak najlepszy wynik
Ana Cleger: Chcę osiągnąć z zespołem jak najlepszy wynik

Niedawno do zespołu Grot Budowlanych Łódź dołączyła kubańska atakująca, Ana Cleger. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z naszą nową siatkarka, który przeprowadził Jan Pęczak w jej ojczystym języku.  

 

Jan Pęczak: Jak wygląda Twoje aklimatyzowanie się w Polsce?

Ana Cleger: Generalnie rzecz biorąc nie mam problemów z zaaklimatyzowaniem się tutaj. Miałam już w innych krajach do czynienia z takimi kwestiami jak między innymi przystosowanie się do innej pogody. Póki co delikatnie doskwiera mi jedynie funkcjonowanie w innej strefie czasowej, ale już niedługo w pełni się przystosuję.

Nie miałaś problemów związanych z restrykcjami covidowymi docierając tutaj?

- Wyjeżdżając z mojego kraju musiałam przejść wiele procedur. Trzeba pokazać test na covid, żeby wsiąść na pokład samolotu. Już w Polsce też trzeba było okazać wszelkie niezbędne dokumenty. Jednak jako że jestem zaszczepiona i miałam negatywny test na koronawirusa, to mogłam prawie od razu zacząć trenować z drużyną.  

Co Cię przekonało do przejścia do Grot Budowlanych?

- Bardzo lubię zmiany i poznawanie nowych miejsc. Dużo słyszałam, że liga z roku na rok jest coraz silniejsza. Propozycja wydała mi się bardzo interesująca i mam nadzieję zaprezentować tutaj mój jak najwyższy poziom.

Zdążyłaś już choć trochę zwiedzić Łódź?

- Jeszcze nie, póki co nie miałam na to czasu. Poza domem byłam w zasadzie tylko w hali i siłowni. Nie miałam nawet możliwości poznać trochę miasta, bo jeszcze nie było w zasadzie żadnego dnia wolnego. Jak tylko będę miała trochę wolnego, to pospaceruję po mieście, żeby je lepiej poznać.

A jak póki co czujesz się w zespole?

- Od razu zauważyłam, że mimo bardzo młodego wieku w zespole są dziewczyny głodne gry, sukcesów i chcące się rozwijać. Od pierwszych dni czuję duży entuzjazm w drużynie. Bardzo podoba mi się nastawienie zespołu.

Ale póki co nie trenujesz na takiej intensywności, co reszta drużyny.

- Póki co nie, bo straciłam część okresu przygotowawczego, jako że nie mogłam przyjechać do Łodzi wcześniej. Muszę zatem zacząć nieco spokojniej, ale myślę, że już w niedalekiej przyszłości będę mogła trenować tak, jak reszta drużyny.

Wiedziałaś coś o Polsce przed ofertą ze strony Grot Budowlanych?

- Prawdę mówiąc wiedziałam niewiele. Co prawda byłam w Polsce parę razy grając w Lidze Mistrzyń, ale nie na tyle długo, żebym mogła powiedzieć, że wiem coś więcej o Polsce.

A jeśli chodzi o samą polską ligę?

- Też wiem mało, ale stopniowo dowiaduję się o niej coraz więcej. Jak wcześniej wspominałam, mówiono mi, że jest to bardzo dobra liga, więc z niecierpliwością czekam aż sama będę mogła się przekonać, jak ona wygląda.

A generalnie decyzja o przeprowadzce do Łodzi była dla Ciebie dość oczywista czy potrzebowałaś trochę czasu na namyślenie się?

- Trochę czasu zajęło mi podjęcie tej decyzji, bo jako że miałam przerwę w swojej karierze, to zastanawiałam się czy wrócić do gry na takim poziomie. Otrzymałam jednak bardzo duże wsparcie od rodziny, która mówiła, że powinnam grać dalej i robić to, co kocham. Ostatecznie zdecydowałam więc, że chcę skorzystać z możliwości gry tutaj.

Miałaś inne oferty przed tym sezonem?

- Jasne, miałam, ale chciałam spróbować swoich sił w Polsce.

Z polskich klubów też?

- Nie, z polskiej ligi tylko z Budowlanych.

Kontaktowałaś się z którąś z kubańskich siatkarek w sprawie transferu? W ostatnim czasie w polskiej lidze grały między innymi Gyselle Silva czy Wilma Salas.

- Wiem, że grały w Polsce, ale z Wilmą za bardzo się nie znamy. I też jako że miała kontuzję kolana, która wymagała długiej rekonwalescencji, to nie było możliwości, żeby bezpośrednio porozmawiać. Jeśli chodzi o Gyselle, która od tego sezonu znów będzie grała w polskiej lidze, to opowiadała mi sporo o kraju i lidze.

Relatywnie często zmieniałaś w ostatnim czasie miejsce pracy. Rodzinie nie przeszkadzały te częste przeprowadzki?

- Nie, bo koniec końców to nie oni się przeprowadzają, tylko ja. Zawsze od rodziny mam duże wsparcie wybierając klub, w którym będę grać. Jeśli tylko się w nim dobrze czuję, to dla nich jest to także duża radość.

W karierze grałaś już w wielu mocnych, światowych ligach, między innymi w Rosji czy w Turcji. Jak byś je porównała? W której poziom był najwyższy?

- Zarówno w Rosji, jak i w Turcji poziom był bardzo wysoki, podobnie jak w lidze włoskiej czy brazylijskiej. Bardzo podobała mi się liga rosyjska, bo oprócz wysokiego poziomu siatkarskiego, czuło się także duże zamiłowanie do sportu. I myślę, że w niej poziom był najwyższy.

Jak zapatrujesz się na grę w bardzo młodym zespole? Będziesz jego zdecydowanie najstarszą siatkarką.

- Chcę przede wszystkim cały czas pokazywać najlepszą wersję siebie, ale też popychać cały zespół do jak najlepszej gry. Naszym celem jest zbudować wzajemnie uzupełniający się zespół, żeby osiągać możliwie najlepsze wyniki.

Masz świadomość, że poprzeczka zawieszona jest wysoko? Od kilku sezonów Budowlani mają w swoich szeregach topową atakującą ligi.

- Tak, zawsze było dla mnie jasnym, że będę mieć na sobie dużą odpowiedzialność za drużynę. Jednakże nie jest to dla mnie żaden problem, jestem przyzwyczajona do takiego stanu rzeczy.

Czytając o Tobie znalazłem informację, że grywałaś też jako rozgrywająca. Miałaś faktycznie epizod na tej pozycji?

- Tak, miałam taki epizod w reprezentacji. Grałam wtedy i rozwijałam się zarówno jako atakującą, jak i jako rozgrywająca.

A obecnie czułabyś się na siłach w razie potrzeby zagrać na rozegraniu?

- Od jakiegoś już nie gram na tej pozycji, ale jeśli ponownie zaczęłabym więcej trenować rozegranie, to myślę, że byłabym w stanie pomóc jako rozgrywająca.

Rozmawiając z osobami hiszpańskojęzycznymi często słyszę, że bardzo zaskoczyło ich to, jak pomocni i otwarci są Polacy. Zgadzasz się z tą opinią?

- Jeszcze nie znam Polaków na tyle dobrze, aby dokładnie ocenić, ale wydaje mi się, że są to ludzie otwarci, chętni do pomocy, mający swoje zdanie. Widać, że są ciepło nastawieni do innych.

A co Cię do tej pory najbardziej zaskoczyło w Polsce?

- Przede wszystkim to, jak zimno jest o tej porze roku (śmiech). Przyjechałam z gorącego kraju i różnica jest duża. Najbardziej właśnie odczuwam tę różnicę temperatur.

A jest coś do czego wiesz, że trudno będzie Ci się przyzwyczaić?

- Poza pogodą, to myślę, że zmiana strefy czasowej. Poza tym to można do wszystkiego przyzwyczaić się we właściwie każdym miejscu.  

Jak radzisz sobie z barierą językową?

- Na całe szczęście wszystkie dziewczyny mówią po angielsku. Ja też jestem w stanie się komunikować w tym języku, więc większych problemów nie mam.

A widzisz duże różnice jeśli chodzi o sposób trenowania?

- Podstawy grania i trenowania siatkówki są bardzo podobne w zasadzie na całym świecie. Sama gra czy rozgrzewka wiele się nie różni, zmieniają się za to oczywiście kwestie taktyczne. Generalnie jednak wielkich różnic wydaje mi się, że nie ma.

Jaki cel sobie stawiasz na najbliższy sezon?

- Chcę osiągnąć z zespołem jak najlepszy wynik. Mierzymy w zdobycie jednego z medali Mistrzostw Polski.

Możesz być jedną z najlepszych atakujących ligi?

- Oby tak było, zobaczymy, co się wydarzy. 

Komentarze artykułu