Artykuł

Superpuchar jest nasz, Superpuchar do nas należy!
Superpuchar jest nasz, Superpuchar do nas należy!

Grot Budowlani Łódź pokonali Chemik Police 3:2 (25:21, 20:25, 20:25, 25:19, 15:9) w meczu o Superpuchar Polski, któremu patronuje świętej pamięci trener Andrzej Niemczyk. Spotkanie zostało rozegrane w nowej hali w Łodzi. MVP meczu wybrano Jovanę Brakocević-Canzian.

-Było to bardzo fajne rozpoczęcie sezonu. Wygrana z mistrzem Polski na pewno nas zmotywuje do jeszcze lepszej gry. Jovana Brakocević pokazała, że może być naszym liderem. Dopiero zgrywamy i myślę, że jeszcze pokażemy wyższą formę - powiedziała po meczu Julia Twardowska.

Naprzeciwko siebie stanęły łodzianki - zdobywczynie Pucharu Polski oraz policzanki - mistrzynie kraju. Gospodynie od pierwszych akcji przejęły inicjatywę. Dzięki m.in. błędom rywalek Grot Budowlani prowadził 7:2. Chemik walczył. Poprawił zagrywkę, ale dogonić łodzianek nie był w stanie. Po bloku na Brakocević starty wynosiły już tylko dwa punkty. Jednak po chwili było 19:15 dla łódzkich siatkarek. Ich przewaga znowu zmalała do dwóch punktów (22:20), ale wygrana nie podlegała dyskusji.

Na początku drugiej partii dwiema udanymi akcjami popisała się Jovana Brakocević. Gospodynie prowadziły 3:1, ale kolejne cztery punkty zdobyły policzanki. One już nie oddały inicjatywy. Było m.in. 10:5, 15:11 i 20:15. Znakomicie grała Magdalena Stysiak. Młoda atakująca z Polic skończyła wiele ataków. Poza tym ze strony Chemika były inne zagrożenia w ofensywie. Mistrz Polski był zespołem wyraźnie lepszym.

Długo nie zanosiło się, że jedna z drużyn wygra wysoko trzecią partię. Od stanu 12:12 mistrzynie Polski zaczęły przeważać. Zdobyły kolejno cztery punkty. Grot Budowlani jeszcze zerwali się do walki. Zmniejszyły straty do jednego punktu - 17:18, ale kolejne dwie akcje zapisał na swoją stronę zespół gości. Magdalena Stysiak zdobyła kolejne punkty, a Chemik Police zasłużenie objął prowadzenie w meczu.

W czwartym secie równo było tylko na początku. Po m.in. dwóch akcjach Brakocević łodzianki objęly prowadzenie 10:7. Zespół gości nie dawał za wygraną. Punktowała Mędrzyk i przewaga zmalała do jednego punktu. Grot Budowlani znów odskoczył na trzy punkty 13:10 i po chwili było już 13:12. Jednak od tego momentu inicjatywa była już po stronie gospodyń, których blok mocno dał się we znaki rywalkom. Prowadzenie wynosiło już 23:15. Trochę strat policzanki odrobiły, ale na więcej zabrakło już czasu.

Od początku tie-breaku inicjatywa należała do łodzianek. Grot Budowlani punktował i zasłużenie wygrał, odwracając po trzecim secie rywalizację.

 

 

Źródło: LSK

Komentarze artykułu

matofor
Gratulacje.B.cieszy wygrana cennego trofeum.Można jednak jeszcze sporo poprawić bo widać że potencjał jest szczególnie w przyjęciu a co za tym idzie w grze środkiem .Spotkanie z mocnym przeciwnikiem obnażyło trochę naszych słabości.Póki co to jest podstawowa szóstka z ewidentną liderką ale na razie chyba trudno o równie mocne zmiany.Chemik ma dużo szerszą ławkę.Wyżej jednak ocenia się tego kto zwycięża.

Zamieszczone 28.10.18 23:43.