Artykuł

Ewelina Tobiasz: Praca idzie w dobrym kierunku
Ewelina Tobiasz: Praca idzie w dobrym kierunku

Dzisiaj zawodniczki Grot Budowlanych Łódź rozegrały sparing z zespołem E.Leclerc Radomka Radom. W hali Sport Arena górą były podopieczne Błażeja Krzyształowicza, które wygrały pięć setów. Po sparingu porozmawialiśmy z rozgrywającą, Eweliną Tobiasz, która po roku przerwy ponownie występuje w barwach Budowlanych.

Emilia Rybińska: Kolejny etap przygotowań do sezonu za Wami. Dzisiaj sparing z Radomką, 5 setów wygranych. Jak oceniasz dzisiejszy występ?

Ewelina Tobiasz: - Właśnie dowiedziałam się, że wygrałyśmy seta tylko blokami. Kolejne 35 punktów zdobyłyśmy dzięki dobrej zagrywce. Przeciwnik dostarczał nam po niej piłki za darmo. To jest duży plus. Pracowałyśmy nad tym bardzo długo. Trener nas piłował. Teraz widać tego efekty. Nie pozostaje nam nic innego, jak cieszyć się i kontynuować ciężką pracę. Mam nadzieję, że za tydzień pokażemy jeszcze lepszą siatkówkę.

Skład na ten sezon mocno się zmienił. Dopiero od niedawna zespół trenuje w komplecie. Za Wami pierwszy turniej w Szamotułach, a tam jedna wygrana i dwie porażki. Widoczny był brak zgrania. Teraz z dnia na dzień powinno być coraz lepiej…

- Fakt. Z poprzedniego sezonu, z dziewczyn grających razem zostały tylko trzy. Na pierwszym turnieju wychodziły na jaw nasze mankamenty i było widać, że jesteśmy nowym zespołem. Z dnia na dzień koneksje między nami są coraz lepsze. Już nawet nie musimy krzyczeć do siebie na boisku. Wiemy, co która potrafi i weźmie na siebie. Progress widać gołym okiem. Praca idzie w dobrym kierunku.

Jaka atmosfera panuje w drużynie?

- Jak dla mnie fantastyczna. Dogadujemy się ze wszystkimi dziewczynami. Nikt nie jest lubiany mniej lub bardziej. Tutaj wszystkie jesteśmy na tym samym poziomie. Każda z nas jest chętna do pracy i współpracy. To jest najważniejsze w siatkówce.

Wcześniej występując w barwach Budowlanych, o miejsce w wyjściowej szóstce rywalizowałaś z Pavlą, teraz będzie to Femke…

- Tak, obie zawodniczki są na bardzo wysokim poziomie. Ja mam pomagać. Przychodząc do klubu wiedziałam jakie jest moje zadanie. Na pewno nie odpuszczę, ani żadnego punktu, ani meczu. Rywalizacja z kimś lepszym od siebie jest bardzo dobrą motywacją, do tego by być coraz lepszym. Bardzo lubię, gdy muszę dorównywać do kogoś lepszego.

Twój powrót, nowa drużyna, nowa hala. Jak pierwsze wrażenia w hali Sport Arena?

-Hala dość fajna. Wydaję się mi, że jest taka przyjemna. Fajnie, że nie musimy się nigdzie przenosić. Atlas Arena była wykorzystywana do innych imprez. Tutaj możemy  zadomowić się na stałe. Jest możliwość większej częstotliwości treningów. Halę dzielimy z ŁKS-em, ale nie ma żadnych problemów z dogadaniem. Wrażenia bardzo pozytywne.

 

Emilia Rybińska 

Zdjęcia: Katarzyna Kozłowska

Komentarze artykułu