Artykuł

Weronika Centka: Nasz brązowy medal to najbardziej złoty medal jaki kiedykolwiek widziałam!
Weronika Centka: Nasz brązowy medal to najbardziej złoty medal jaki kiedykolwiek widziałam!

Przygodę z siatkówką rozpoczęła dopiero trzy lata temu, a już na swoim koncie ma występy w reprezentacji Polski i brązowy medal Mistrzostw Europy Juniorek! Weronika Centka, bo o niej mowa,  opowiedziała nam o turnieju pełnym emocji.

 

Agnieszka Pruszkowska: Jakie to uczucie zdobyć brązowy medal Mistrzostw Europy Juniorek?

Weronika Centka: Uczucie nie do opisania. Nie można tego wyrazić słowami. Trzeba tam być. Cały turniej był dla nas trudny. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, jednak pokazałyśmy, że warto walczyć dla Polski. Mecze były wyczerpujące. Miałyśmy marzenia, które chciałyśmy zrealizować. Wylane łzy i pot na boisku sprawiły, że wyrwałyśmy brązowy medal z gardeł Turczynek. Radość po takim meczu nie zna granic. Po 16 latach znowu zaczynamy pisać piękną historię.

Emocje po wywalczeniu brązowego medalu już opadły czy nadal żyjesz tymi wydarzeniami?

- Jeszcze trochę żyje emocjami. Na pewno są one mniejsze niż w trakcie i po meczu lecz nadal jestem przeszczęśliwa.

Który mecz był dla Ciebie najtrudniejszy i dlaczego?

- Najtrudniejszy był mecz z Turcją. Zastąpiłam naszą kontuzjowaną  główną środkową, więc wiedziałam, że muszę zagrać świetnie by nie było obniżenia jakości gry. Mentalnie było mi ciężko jednak dziewczyny podtrzymywały mnie na duchu.

Niewiele zabrakło, a zagrałybyście o złoty medal MEJ. Czy czujecie niedosyt? Czy jednak ten brązowy medal jest dla Ciebie jak złoty?

- Po wygranej 3:2 z Turczynkami wszyscy zapomnieli o meczu z Rosją. Była to kwestia szczęścia w tie-breaku. Nasz brązowy medal to najbardziej złoty medal jaki kiedykolwiek widziałam (uśmiech).

Zwykle w sporcie jest tak, że ciężko jest się szybko podnieść po bolesnej porażce. Taką niewątpliwie była przegrana w półfinałowym meczu. Co sprawiło, że w walce o brąz dopięłyście swego?

- Dużo w tej kwestii zrobił nasz trener. Podniósł nas na duchu. Oprócz niego same wiedziałyśmy, że musimy to zrobić. Innej opcji nie było.

W tym miejscu dam Ci okazję na podziękowania, bo pewnie są takie osoby, które chciałabyś docenić.

- Chciałabym podziękować i dedykować ten medal przede wszystkim moim rodzicom. Dziękuję również rodzinie, trenerom i przyjaciołom.

 

 

Rozmawiała Agnieszka Pruszkowska

Zdjęcie: CEV

Komentarze artykułu