Artykuł

Kaja Grobelna: Damy z siebie wszystko w walce o złoto
Kaja Grobelna: Damy z siebie wszystko w walce o złoto

Już dziś o 20:30 w Atlas Arenie zagramy pierwszy mecz finałowy z Chemikiem Police. O drodze do finału oraz sile naszego zespołu opowiedziała dwunastokrotna zdobywczyni statuetki MVP, atakująca, Kaja Grobelna.

 

Agnieszka Pruszkowska: Udało Wam się wyszarpać, wyrwać ten finał. Ten drugi mecz we Wrocławiu był bardzo trudny!

Kaja Grobelna: Wiele osób analizuje nasz ostatni mecz we Wrocławiu. Komentuje, że nie był to najlepszy styl. Ja uważam, że nie ważne w jaki sposób, ważne, że wygrałyśmy. Myślę, że ogromną sztuką jest grać źle, zagrać gorszy mecz i go wygrać.

Nasza kapitan w jednym z wywiadów powiedziała, że pierwszy mecz półfinałowy w Łodzi wygrał zespół lepszy, a drugi mecz rozgrywany w Łodzi, zespół silniejszy.

- Tak! Zgadzam się z Sylwią Pycią. Bardzo dobrze to ujęła.

Jakie nastawienie przed pierwszym meczem finałowym? Co jest naszą siłą?

- Naszą siłą jest drużyna. Trzymamy się razem, jesteśmy ze sobą na dobre i na złe. Walczymy, wygrywamy jako zespół. Myślę, że to nas doprowadziło do miejsca, w którym teraz jesteśmy. Chemik Police ma wiele indywidualnych zawodniczek. My nie położymy się przed rywalem, nie poddamy. Gwarantuję walkę do samego końca, bo taką jesteśmy drużyną.

Przed sezonem zapowiadaliśmy, że chcemy wywalczyć medal. Nie miał dla nas znaczenia kolor krążka. Wielu wydaje się, że w takie sytuacji można odpuścić, bo założony cel został osiągnięty.

- Jesteśmy sportowcami i my zawsze chcemy więcej. To, że mamy pewny srebrny medal nie oznacza, że odpuścimy. Zawsze walczymy o najwyższe cele i stawiamy sobie wysoko poprzeczkę. Damy z siebie wszystko w walce o złoto. Zobaczymy czy nam się uda, czy nie. Chcemy postawić trudne warunki drużynie z Polic.

Rywalizację o złoty medal rozpoczynamy we własnej hali. Uważasz, że może nam to pomóc?

- Cieszę się, że pierwszy mecz zagramy u siebie. Będzie to bardzo ważne spotkanie, bo musimy je wygrać jeśli chcemy myśleć o złocie. Zawsze ten drugi mecz jest trudniejszy. Nawet jeśli chodzi tylko o wygranie dwóch setów. Chcemy zrobić ten pierwszy krok. Oczywiście jeśli się nie uda, to nic straconego, bo dalej będziemy walczyły. Jednak dobrze byłoby się znaleźć w tej lepszej pozycji przed spotkaniem rewanżowym. Myślę, że zespołowi z Polic trudno gra się w naszej Atlas Arenie. My natomiast bardzo dobrze znamy tę halę, to jest nasz drugi dom i musimy to wykorzystać na swoją korzyść.

Zadam Ci pytanie, które postawiłam również Ewelinie Tobiasz. Biżuterię wolisz złotą czy srebrną? (uśmiech)

- Wolę złoto! Zdecydowanie złoto! (śmiech)

W ostatnich dniach PGE Skra Bełchatów pokonała zespół z Rzeszowa i awansowała do finału Plus Ligi. W naszym wspólnym kalendarzu, miesiąc kwiecień jest opisany jako „mistrzostwo" i widnieje na jego stornie zdjęcie, na którym jesteś Ty wraz z Mariuszem Wlazłym. Spodziewałaś się, że to może być proroczę?

-Ja od początku miałam taką cichą nadzieję. Jednak to jest sport i może być różnie. Cieszę się, że tak się stało. Dopingowałam PGE Skrze Bełchatów. Nie widziałam dwóch setów, bo miałam w tym czasie trening. Jednak później oglądałam mecz i trzymałam kciuki za chłopaków. Cieszę się, że dwa kluby z regionu łódzkiego powalczą o złoto.

Mecz rewanżowy PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovia Rzeszów przebiegał podobnie do naszego. Skra wygrała pierwszy oraz czwarty set.

- Dokładnie! Oglądając ten mecz wiedziałam jak oni się czują. Byłam w tej samej sytuacji. Chciałam żeby wygrali tę czwartą partię i uniknęli złotego seta. Cieszę się, że im się udało i dalej trzymam za nich kciuki!

 

 

 

Rozmawiała Agnieszka Pruszkowska

Zdjęcie: Rene Aurin

 

Bilety można nabyć w biurze klubu w Atlas Arenie na poziomie 0, wejście nr 3, lokal 44 od godz. 9:00 do 18:00 lub godzinę przed meczem w kasie przy wejściu nr 1.

Bilety:

Normalny – 20 zł

Ulgowy – 12 zł

Zaproszenie VIP – 50 zł (strefa VIP, catering, darmowy parking)

Bilety ulgowe przysługują uczniom i studentom do 26 roku życia oraz emerytom i rencistom za okazaniem ważnej legitymacji. Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo.

 

 

28 lat łódzka żeńska siatkówka czeka na medal!

31 lat na srebro!

34 lata czekamy na złoto!

 

Razem po medal dla Łodzi!

Komentarze artykułu