Kto nie widział, niech żałuje. Rewelacyjne zwycięstwo z Bielskiem!
$title.getData()
Siatkarki Budowlanych Łódź pokonały BKS Aluprof Bielsko-Biała w meczu przedostatniej kolejki PlusLigi Kobiet 3:0 (25:20, 25:18, 25:22)

Świetnie wypadł trenerski debiut Macieja Kosmola w Budowlanych. Nasze siatkarki zagrały najlepszy mecz w sezonie i pewnie pokonały faworyzowanego rywala. Zwycięstwo zapewnia nam udział w fazie Play Off oraz daje szansę na obronę 6-tej pozycji w tabeli. 

Mecz rozpoczął się od ataku bez bloku w aut w wykonaniu MateiIkić, jednak zepsuta zagrywka zawodniczki z Bielska, szybko doprowadziła do wyrównania. Nieco lepiej na boisku spisywały się bielszczanki, jednak Budowlane walcząc o każdą piłkę utrzymywały dobry wynik. Stan ten nie utrzymał się jednak na długo i rywalki odrobiły straty. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:7. Po powrocie na parkiet gra wciąż była bardzo wyrównana , dzięki czemu kibice zgromadzeni w hali łódzkiego MOSiR-u mieli okazje oglądać kawałek naprawdę ciekawej siatkówki. Jeszcze przed drugą przerwą świetną zagrywką popisała się Dominika Golec. Później było już tylko lepiej, Po drugim czasie, na którym prowadziliśmy 16:14, łodzianki nie spuszczały z tonu. W końcowej fazie seta zdołały narzucić swój styl gry i wygrały 25:20.

Pierwszy punkt w tym secie padł łupem łodzianek po znakomitym ataku. Podobnie jak w premierowej odsłonie gra była dość zacięta, jednak przy zagrywkach Katarzyny Mróz gospodynie zdołały odskoczyć na kilka punktów. Po pierwszej przerwie, na której łodzianki miały na swoim koncie niewielką przewagę, ich gra wyglądała coraz lepiej. Znakomita passa przyniosła dwupunktowe prowadzenie na drugiej przerwie i od tego momentu z zagrywki nie schodziła Katarzyna Mróz, dzięki której serwisom znakomite bloki zapisywała na sowim koncie Dominika Golec! Końcówka przyniosła okres dekoncentracji w szeregach miejscowych, jednak mimo tego bielszczanki nie zdołały odmienić losów tego seta i przegrały 18:25.

Kolejna część tego spotkania była kontynuacją świetnej gry podopiecznych Macieja Kosmola, które mimo oporu rywalek radziły sobie na prawdę imponująco. Przewaga wypracowana jeszcze przed pierwszą regulaminową przerwą, nie wystarczyła na długo. Gra Budowlanych wyraźnie się załamała, dzięki czemu bielszczanki mogły kontrolować przebieg wydarzeń. Druga przerwa to już czteropunktowe prowadzenie BKS-u. Z każdą kolejną minutą tej rywalizacji emocje były coraz większe, a dobra passa Łodzi zaczęła się w momencie, gdy w polu zagrywki zameldowała się Katarzyna Bryda! Łodzianki błyskawicznie zaczęły odrabiać straty i wychodziło im absolutnie wszystko. Gorzką pigułkę porażki przyszło po raz kolejny połknąć przyjezdnym, które musiały uznać wyższość rywalek – 25:22.  

MVP meczu - Helene Rousseaux

Budowlani Łódź – BKS Aluprof Bielsko – Biała 3:0 (25:20, 25:18, 25:22)
Budowlani: Rousseaux, Mróz, Golec, Ikić, Grbac, Mirek, Ciesielska (libero) oraz Bryda, Wójcik
BKS: Frąckowiak, Ciaszkiewicz, Pelc, Lichtman, Kaczorowska, Wojtowicz, Miyashiro (libero) oraz Wołosz, Vindevoghel, Banecka

Relacjonowała Olga Kabała
 

Tak relacjonowaliśmy spotkanie na żywo: http://budowlanilodz.pl/artykul/-/f/172070/relacja-live-z-meczu-z-bks-aluprofem-bielsko-biala-5-02-2012

Komentarze artykułu

pejsik1987
Gratulacje dla dziewczyn, byłam i widziałam emoticon Debiut trenera najlepszy z możliwych, czekam na następny mecz emoticon

Zamieszczone 05.02.12 18:04.

sebol1970
Dzięki dziewczyny za SUPER mecz tak trzymać do końca :-)

Zamieszczone 05.02.12 18:15.

bisku
REWELKA! Gratulacje dla całego zespołu! Mam tylko nadzieję, że na następnym meczu zmieni się spiker.

Zamieszczone 05.02.12 18:27.

sportbase
hm, a jaką opinie mają inni o spikerze ?

pomimo tego, że czasami się mylił, to mi się wydawało, że był dobrym aktorem tego widowiska. Na pewno zapadał w pamięć i wnosił dużo ożywienia. Moim zdaniem gdyby był częściej raczej przyczyniłby się do większego zainteresowania meczami, niż zniechęcał, ale właśnie chętnie poznam opinie innych osób.

Swoją drogą chyba musimy jutro kibicować AZS'owi Białystok w meczu z Piłą. Jeśli białostocczanki wygrają, to powinno być dużo łatwiej obronić szóstą pozycję w przyszły weekend.

Zamieszczone 05.02.12 19:32 w odpowiedzi na bisku.

jarl
Widząc wynik na tablicy
Prezes westchnął, biedaczysko,
Po szerokim szukał świecie
Tego , co miał bardzo blisko !!

Ta parafraza fragmentu utworu K.Makuszyńskiego jest wyłącznie komentarzem do zmiany trenera. I niczym więcej. A ten spiker jest super. Podobnie jak nasze zwycięskie siatkarki.

Zamieszczone 05.02.12 19:59.

maska1908
Czyżby ELI Nowym kapitanem drużyny bo dzis była na konferencji ?? A spiker ok.Oby był na każdym meczu .

Zamieszczone 05.02.12 22:25 w odpowiedzi na jarl.

bisku
Hmmm...
1. Brak współpracy z DJ nadającym podkład muzyczny - okrzyk "Hej Łódź" całkiem nie do rytmu.
2. Pomyłki w imionach zawodniczek, zarówno gospodarzy jak i gości - przyznam, że mnie to trochę żenowało.
3. Nieco inna oprawa muzyczna niż dotychczasowa, powodowała lekką dezorientację wśród stałych kibiców.
Ot, to moje skromne zdanie, co nie oznacza, że przez to przestanę chodzić na mecze Budowlanych emoticon
Ale motyw muzyczny (w tym sezonie, o ile się nie mylę z Gwiezdnych Wojen, a w poprzednich sezonach z Piratów z Karaibów) puszczany przed prezentacją drużyn wywoływał u mnie dreszczyk emocji. Ciekawe, czy ktoś z Was też tak miał ? emoticon

Zamieszczone 06.02.12 07:49 w odpowiedzi na sportbase.

pejsik1987
zgadzam się z Toba Bisku,

pomyłki w imionach zawodniczek nie tylko mnie irytowały,ale słyszalam głosy ludzi siedzących obok mnie...sam p.Chudzik nie wytrzymał i zwrócił uwagę.

Spiker swoje,a pan od konsoli swoje...

Dziewczyny jesteście najlepsze!!!!!!!!!

Zamieszczone 06.02.12 12:39 w odpowiedzi na bisku.

remo
Byłem na tym meczu spikerem. Dziękuję wszystkim kibicom za doping i współpracę.
W sprawie zastrzeżeń:
- to był PIERWSZY mecz, prowadzony w tym zestawieniu osobowym spiker/dj. Współpraca z kibicami zawsze wymaga dotarcia się, a my nie mieliśmy kontaktu z klubem kibica przed spotkaniem
- myliłem imiona zawodniczek z powodu zaangażowania w doping. Wiem, że wyszło kiepsko - ale nie można zawsze ogarniać wszystkiego.
NAJWAŻNIEJSZE: Spikerem Budowlanych jest Marcin Tarociński. Ja go tylko czasami zastępuję - i tak pozostanie.

PozdRemo

Zamieszczone 06.02.12 12:42.

maska1908
TU KLUB KIBICA ! WOLIMY CB NIŻ TAROTA !! emoticon)

Zamieszczone 06.02.12 15:27 w odpowiedzi na remo.

sebol1970
Tylko TY A nie TAROT nie chcemy GOOOOOOOOOOOOOOOO !!!!!!!!!!!!!!!

Zamieszczone 06.02.12 16:40 w odpowiedzi na maska1908.

matofor
Od początku było widać że w zespół wstąpił nowy duch.Pełne zaangażowanie wszystkich dziewczyn czasem prowadzące do błędów kiedy dwie lub trzy jednocześnie chciały odbierać piłkę.Kapitalna atmosfera i porozumienie z trenerem ! Idealnie trafione zmiany wynikające z b dobrej znajomości możliwości wprowadzanych zawodniczek/Bryda,Wójcik/.Doskonały mecz Budowlanych niemal w każdym elemencie.
Co do spikera to o niebo wolę go od poprzednika.Drobne pomyłki w imionach-myślę że zawodniczki i kibice wybaczą,oby rzeczywiście sporadyczne.Tylko dlaczego głośniki na pełny regulator i tak blisko trybun.Przecież kibiców obok loży Vipów "wymiatało"kilkakrotnie z pierwszych rzędów.Zwłaszcza że Hala nie była pełna.Mnie ten zdecydowany nadmiar decybeli utrudniał oglądanie.

Zamieszczone 06.02.12 16:42.

bisku
Remo, mój wpis miał charakter konstruktywnej krytyki. Kilka rzeczy do poprawki i będzie dobrze!

Pozdrawiam,

Zamieszczone 07.02.12 07:31 w odpowiedzi na remo.

remo
"Mam tylko nadzieję, że na następnym meczu zmieni się spiker."

Mówisz i masz.

Powtarzam: tak, jak na Widzewie Tarot jest stałym spikerem i będzie nadal prowadził mecze Budowlanych. Zastępuję Go wtedy, gdy Marcin nie może z ważnych powodów poprowadzić meczu. Z tego, co wiem, jedynie DJ Pepe będzie teraz stałym człowiekiem od obsługi muzycznej, bo poprzedni (Jolo) już tego nie robi.
Wszelkie uwagi i zastrzeżenia w sprawie obsługi i oprawy muzycznej spotkań możecie kierować do pana Marcina Chudzika.

Zamieszczone 07.02.12 10:18 w odpowiedzi na bisku.

kasia
Uwagi poszły pod koniec sezonu w ankietach... I pewne rzeczy się nie zmieniły. Mam na myśli brak współpracy prowadzącego doping z Klubem Kibica i ZBYT GŁOŚNĄ MUZYKĘ. Mam dokładnie takie same odczucia jak MATOFOR. Nie potrzeba MILIARDA decybeli na meczu, zbyt głośno puszczana muzyka przeszkadza, może to się sprawdza na stadionie, ALE NIE W HALI!!!. To żadna przyjemność być podczas meczu narażonym na utratę słuchu. To jest nie do wytrzymania. Przyznaję bez bicia, że w tym sezonie nie chodzę już na nasze mecze emitowane w TV, bo to żadna przyjemność, gdy "muzyka" jest na maxa. Człowiek siedząc w pierwszych rzędach ma wrażenie, że siedzi z głową w głośniku. Robi się wtedy tylko HAŁAS, z nie dj-owanie.

Zamieszczone 07.02.12 19:21.