Mistrzynie Polski za mocne dla Budowlanych
$title.getData()

Nasze siatkarki przegrały dziś z ekipą Mistrzyń Polski – Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna 1:3. Budowlane grały dziś ze zmiennym szczęściem i mimo nawiązanej walki, musiały uznać wyższość faworyzowanych rywalek.

Pierwsze oczko dzisiejszego meczu padło łupem gospodyń. Od samego początku toczyła się bardzo wyrównana rywalizacja, a łódzkie siatkarki pokazały niezwykle ambitną grę w obronie. Przy stanie 3:4 kapitalnym blokiem zatrzymana została Anna Werblińska. Póżniej było już tylko lepiej i na pierwszą przerwę techniczną sprowadził zespoły znakomity atak Luany de Pauli (8:5)! Po wznowieniu gry łodzianki utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie, jednak stan ten nie trwał zbyt długo i przy stanie 12:12 o czas poprosił trener Mauro Masacci, jednak rywalki wciąż kontynuowały dobrą grę i wysunęły się na prowadzenie. Im bliżej było decydującej fazy tej części spotkania, tym sytuacja gospodyń była coraz gorsza. Budowlane nie poddawały się jednak i niesione wspaniałym dopingiem walczyły do końca. Set zakończył się punktem z przechodzącej Agnieszki Bednarek-Kaszy – 25:21.

Drugi set lepiej rozpoczął się dla Mistrzyń Polski, które błyskawicznie odskoczyły na kilka punktów, jednak łodzianki szybko włączyły się do aktywnej gry, a wszystko dzięki trudnym zagrywkom Marty Wójcik, które pozwoliły odrobić straty i przystąpić do dalszej rywalizacji z dobrej pozycji. Po pierwszej przerwie, na której Łódź prowadziła 8:5, rywalki zdołały nieznacznie zniwelować dystans. Później powtórzył się scenariusz z premierowej odsłony i gospodynie seryjnie traciły kolejne cenne punkty, ale ku uciesze sympatyków łódzkiej siatkówki, nie pozwoliły Muszynie przejąć całkowicie kontroli nad przebiegiem rywalizacji. Choć przewaga mogła zapewnić spokojne doprowadzenie do końcówki i rozstrzygnięcie jej na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało i o wyniku tego seta zadecydowała szalenie emocjonująca gra na przewagi, z której obronną ręką wyszły Budowlane – 27:25.

O początku tego seta chyba wszyscy kibice łodzianek chcieliby jak najszybciej zapomnieć… Błyskawicznie o czas zmuszony był poprosić Mauro Masacci, ale i to nie przyniosło oczekiwanych skutków i na pierwszej przerwie technicznej Muszynianka prowadziła 8:1! Kiwka z drugiej piłki Marty Wójcik miała przynieść upragnione przełamanie, jednak tak się nie stało. Dłuższy czas to Mistrzynie Polski nadawały rytm temu spotkaniu, jednak gospodynie walczyły i dzięki godnej pochwały ambicji, zdołały zmniejszyć straty. To co wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Budowlane poprawiły swoją grę i niewiele brakowało a mogły doprowadzić do naprawdę zażartej końcówki. Ostatecznie jednak tak się nie stało i po błędzie w przyjęciu miejscowe przegrały 18:25.

Mimo dość wyraźnej porażki, podopieczne Mauro Masacciego nie straciły determinacji i w kolejną partię wkroczyły mocno zmobilizowane. Żadna z drużyn nie mogła objąć wyraźnej przewagi, a na siatce nie brakowało naprawdę efektownych zagrań. Przy dobrych zagrywkach Dominiki Golec udało się odskoczyć na kilka oczek, na co prośbą o przerwę zareagował Bogdan Serwiński. Pierwsza przerwa to czteropunktowe prowadzenie Budowlanych. Z biegiem gry łodzianki radziły sobie coraz gorzej. Solidna i co ważne skuteczna gra Muszyny, skutecznie utrudniała gospodyniom zdobywanie kolejnych niezwykle cennych punktów. W decydującej fazie seta Budowlane nie dały rady odrobić strat i po ataku Kasprzak wygrały 25:19.

MVP meczu została Agnieszka Bednarek - Kasza

Budowlani Łódź – Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 1:3 (21:25, 27:25, 18:25, 19:25)
Muszyna: Wensink, Werblińska, Stam-Pilon, Rabka, Rourke, Bednarek – Kasza, Zenik (libero) oraz Kaczor, Kasprzak, Radecka
Łódź: Rousseaux, Mirek, de Paula, Golec, Ikić, Wójcik, Ciesielska (libero) oraz Mikołajewska, Kwiatkowska, Bryda
 

Relacjonowała Olga Kabała

Komentarze artykułu

jarl
Mecz ciekawy i momentami ekscytujący, szkoda ,że przegrany , ale klasę przeciwniczek widać było wyraźnie. Brawa dla Luany i Marty . Tylko dlaczego moja ulubiona rozgrywająca tak mało gra środkiem ? O Helenie proponuję od dzisiaj pisać Nasz Skarb. Bez niej, tej pozycji w tabeli Budowlane nie miałyby. O atakujących nie ma co pisać.

Zamieszczone 14.01.12 23:09.

matofor
Bardzo ciekawy sportowo mecz.Była walka,były emocje.Niestety już drugi sezon nie mamy skutecznych atakujących.11 czy13% to zdecydowanie poniżej oczekiwań.Równorzędnie z Muszyną sisywały się Budowlane tak w bloku jak i w przyjęciu i zagrywce.Najwięcej punktów dla nas zdobyła jak zwykle Helen oraz Luana,Dominika i Marta a także Matea.I tu pytanieemoticonlaczego trener w drugiej połowie 4 seta przy remisowym wyniku ją zmienił i zaprosił ponownie po stracie kilku punktów.I dlaczego stale miał do niej uwagi.Przyjmowała z ogromnym zaangażowaniem i atakowała skuteczniej niż Rurke.Ogólnie fajnie się oglądało.Uznanie za wygranego seta i za ambitną grę.Dziewczyny jeszcze powalczą.

Zamieszczone 14.01.12 23:31.

ozone
Mecz przegrany, ale to wielka niespodzianka chyba nie jest. Budowlane powalczyły, urwały seta i gdyby nie siadło przyjęcie może chociaż punkt zostałby w Łodzi.
matofor nie zgodzę się z Tobą co do atakujących. Uważam, że po raz pierwszy od awansu do PlusLigi mamy dwie równorzędne zawodniczki na tej pozycji. Asia Mirek po poprzednim słabszym sezonie, w tym prezentuje się dużo lepiej. Anita też potrafi zagrać na dobrym poziomie. To, że w tym meczu obie spisały się słabo, to inna sprawa.
Bouli dzisiaj jak dla mnie była trochę niestabilna na rozegraniu. Fajne akcje przeplatała słabszymi. Szkoda, że Ana była niedysponowana, bo mogłaby coś wnieść do gry i dać Marcie spojrzeć choćby przez chwilę na mecz z boku. Jedno z lepszych spotkań w wykonaniu naszych środkowych, ale nie pojmuję, dlaczego po tylu meczach, tylu treningach ciągle część piłek posyłana jest jakby nie w tempo, jakby za nisko. Zgadzam się z jarlem, że Bouli powinna grać częściej środkiem, tym bardziej że skuteczność skrzydłowych za wysoka nie była.
O Helence nie ma sensu pisać. Kto ogląda ją w tym sezonie w barwach Budowlanych ten ma już chyba wyrobione zdanie. Jest niesamowita i tyle. Żywe srebro.
Problem z przyjęciem był, jest i pewnie będzie. Niestety, ale w takich spotkaniach jak dzisiejsze, kiedy nie szło drużynie w tym elemencie ciężar odbioru zagrywki powinien spoczywać na barkach libero. To pozycja, na której siatkarka musi pomagać koleżankom w kłopotach. Kto miał okazję oglądać spotkania zespołu Azerrail Baku ten widział w akcji Korotenko, która przyjmuje za dwie na boisku. Swoją drogą Zenik wyczyniała cuda dzisiaj w obronie.
Po wtopie białostockiej jestem podbudowany grą przeciwko Muszynie. Oby łodziankom udało się urwać jakieś punkty w kolejnych meczach, by utrzymać tę szóstą pozycję do fazy play-off.

Zamieszczone 15.01.12 00:06 w odpowiedzi na matofor.

ozone
Jeszcze taka mała prośba do Klubu Kibica. Fajnie prowadziliście doping, ale zwroty typu "kto nie śpiewa, ten z Muszyny" są nie na miejscu. Trzeba umieć docenić rywala, jego klasę i mieć do niego właściwy szacunek. Jeśli Wy nie będziecie mieli szacunku do przeciwnika czy do jego kibiców, oni nie będą go mieli wobec Was. Chyba nie o to chodzi na meczach siatkarskich. Kibice z Dąbrowy też śpiewali "kto nie skacze, ten z Sopotu" i nie zostało to dobrze odebrane przez sympatyków siatkówki w Polsce.

Zamieszczone 15.01.12 00:34 w odpowiedzi na ozone.

matofor
W meczu z Muszyną,przyjęcie:Ciesielska poz47%bdb32%,Zenik poz53%bdb47% ale Ikić poz 55%bdb35% i na 25 ataków skut 24% i zdobyte 6pkt.Werblińska przyj poz64%bdb33% i skut atak29% przy 13 pkt.Obrona Budowlanych słabsza ale nie tak rażąco jak atak.Kasprzak 54%,nasz 11 i 13%.Tak na marginesie to dziś zawodniczki z Dąbrowy przeciw Bielsku miały skuteczność:Nuszel 63%,Leys 56%.Wracam do meczu z Muszyną.Matea Ikić obciążona przyjęciem atakuje dużo skuteczniej niż zwolnione z niego atakujące.Oczywiście o Helen nie wspominając bo"jaki jest koń każdy widzi".Natym tle nasze atakujące wypadają blado.Także w statystykach generalnych.Nie twierdzę że są to złe zawodniczki bo niejednokrotnie udowadniały swoją klasę tylko coś im nie idzie.Grają ładnie,dobrze technicznie ale mało skutecznie.W zeszłym sezonie brakowało ataku.Kontuzja Zaroślińskiej,roszady i próby na tym stanowisku ale bez nominalnej ,zdecydowanie i mocno atakującej,także z trudnych piłek jak Żebrowska czy Bamber.

Zamieszczone 15.01.12 17:24 w odpowiedzi na ozone.